Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielona sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielona sowa. Pokaż wszystkie posty

Alex Scarrow "Time Riders. Jeźdźcy w czasie"

Macie czasem tak, że nie wiecie, jakim cudem tak szybko skończyła Wam się książka? Ja po przeczytaniu ostatniego zdania uniosłam wzrok znad tomu i z przerażeniem pomyślałam "Co ja, zjadłam te kartki, czy jak? To już koniec?!". No słowo daję - dopiero co zostałam (ledwo) wprowadzona w historię, a tu nagle - bach - i koniec pierwszej części. Jak tu żyć panie premierze bez kolejnego tomu pod ręką, no jak?

Problem z młodzieżowymi książkami jest taki, że większość młodych ludzi myśli, że to nie dla nich, że są za starzy. "Młodzieżówka" brzmi słabo - jak taki ochłap, coś, co jest za mało ambitne dla starszych, za dorosłe dla dzieci, a i dla młodzieży bezsensowne, bo przecież czytanie takich pozycji jest "lamerskie" (czyt. obciachowe). Ja też miałam ten problem - napaliłam się na "Time Riders" jak szczerbaty na suchary, a kiedy ich dostałam w swoje ręce, to zaczęłam się bać. Miałam czego?

Bram Stoker- "Dracula"

Obiecywałam sobie już od pięciu (!) lat, że kupię i przeczytam "Draculę". Jednakże ciągle przybywały inne stosy książek, każda była bardziej interesująca i pewnie zapomniałabym na dłużej o tej pozycji, gdyby nie zbliżająca się wielkimi krokami matura. Jako że udało mi się przeforsować temat o wampirach na listę tych do prezentacji maturalnych, zaczęłam kompletować literaturę podmiotu. A jak podczas prezentacji nie wspomnieć o najsłynniejszej wampirycznej książce zaliczającej się do klasyki literatury?

"Dracula" to powieść epistolarna. Poznajemy więc historię hrabiego poprzez zapiski grupki przyjaciół mieszkającej w Anglii, która postanawia go zgładzić. By opracować plan, a potem go zrealizować, piszą listy, pamiętniki, telegramy i to one właśnie znajdują się w książce. Wiele osób ocenia historię Draculi jako lekturę ponadczasową i ja także zgodzę się z tym stwierdzeniem. Pierwszą jej część połyka się z wypiekami na twarzy. Jonathan Harker jedzie do Transylwanii, by sprzedać hrabi nieruchomość w Anglii i dopiero z czasem odkrywa, że jego klientem jest nieumarły. Zapiski w pamiętniku bohatera trzymają w napięciu do ostatniego słowa. A Hrabia pełznący po ścianie zamku, nienaturalnie odginając kończyny- to zarazem fascynujące i mrożące krew w żyłach wyobrażenie!