Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cabot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cabot. Pokaż wszystkie posty

Meg Cabot "Liceum Avalon"

Jako że miałam ochotę na coś całkowicie odmóżdżającego i nie wymagającego specjalnego wysilenia komórek mózgowych, pozwoliłam sobie na krótszą chwilę odstawić "Przypadek Adolfa H." i w ciągu dzisiejszego poranka, przy kawie i jajku sadzonym, przeczytać. Kupując tę książkę ze trzy lata temu przede wszystkim kierowałam się tym, że dotyczyć będzie, może nie bezpośrednio, legendy o Królu Arturze na punkcie której niegdyś miałam prawdziwego bzika. Jakże miłym zaskoczeniem w domu było to, że razem z nią kupiłam sobie także poemat Tennysona (!), do którego także w swoim czasie wzdychałam, a trochę trudu sprawiło mi znalezienie jego tłumaczenia na język polski gdzieś w Internecie, gdyż niektóre wersy oryginału mogłam już recytować z pamięci, a byłam ciekawa polskiej interpretacji. Na każdy rozdział książki wypada jeden wers poematu.