
Jestem przerażona.
Tak, naprawdę jestem przerażona.
Mój nowy stos zawiera 9 książek (minus nowa powieść Dana Browna "Zaginiony symbol", którą właśnie w drugim pokoju próbuje czytać moja mama, ale 'Eurosport' mojego ojca skutecznie jej w tym przeszkadza), do przeczytania poza stosem jeszcze są 4, w mojej księgarni w Manufakturze jest przecena -25% na cały asortyment, w Empiku "hity w niższych cenach" do wtorku, trochę pieniędzy mi jeszcze zostało i są ferie. I rok do matury i dużo nauki. Ratunku.
A wczoraj przez dziesięć godzin siedziałam i czytałam bez przerwy i znowu mam małą obsuwę z recenzjami ;)
Dwie książki na samym dole doszły do mnie dzisiaj, moje nowe zaadoptowane dzieci (ale ja jestem normalna!) od tego pana, który postanowił oddać je w dobre ręce. Ładnie się prezentują, mam nadzieję, że równie przyjemnie będzie się je czytać :)



