Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat książki. Pokaż wszystkie posty

David Nicholls "Jeden dzień"

Kliknij na napis, by posłuchać muzyki z filmu:


O książce dowiedziałam się wtedy, gdy obejrzałam trailer nowego filmu z jedną z moich ulubionych aktorek - Anne Hathaway. A że nie miałam wtedy pieniędzy na dość drogą powieść (i 50 innych nieprzeczytanych czekało na półce), to postanowiłam najpierw zawitać do kina, a dopiero później przeczytać książkę. I przepadłam, naprawdę. Rzadko zdarza się doświadczyć tak pięknego dramatu z arcyciekawym wątkiem romantycznym. Aż dziw, że napisał go mężczyzna (zaleciało feminizmem)...

Poznajcie Emmę i Dextera. Ona chce zmienić świat, walczyć w imieniu słabych, on chce ten świat zawojować, zarobić kupę pieniędzy. Ona jest delikatna, nieśmiała i ma wiele kompleksów, on jest przemądrzały, przebojowy i żyje przeświadczeniem, że "Wszystko ułoży się samo" i "Mnie się wszystko należy". Pozornie niemożliwym jest, by tych dwoje ludzi kiedykolwiek nadawało na tych samych falach i by w ogóle chciało ze sobą przebywać w jednym pokoju. Jednak nadchodzi 15 lipca 1988 roku, dzień w którym oboje otrzymują swoje dyplomy ze studiów, i Dex ląduje w łóżku Emmy. Nie, to nie to co myślicie - on po prostu w nim leży (chociaż oboje od czasu do czasu przejawiają chęć "na coś więcej", ale nic z tego nie wychodzi) i rozmawia z dziewczyną o przyszłości. I tak oto zawiązuje się między nimi piękna, ale trudna przyjaźń. Czytelnik śledzi ich losy przez kolejne dwadzieścia lat, "zaglądając do nich" jednak tylko w jeden dzień danego roku - 15 lipca. Czy przyjaźń Emmy i Dexa przetrwa próbę czasu? Czy pozostaną oni tacy sami? A może jednak wraz z upływem lat zmienią się ich poglądy, uczucia, wartości?

Christopher Isherwood - "Samotny mężczyzna"

Ale sobie wybrałam lekturę na sam początek wakacji... To było jednak silniejsze ode mnie. Pierwszy raz reklamy na billboardach się do czegoś przydały - nowe "Zwierciadło" z "Samotnym mężczyzną" za niecałe 10 złotych skusiło mnie od razu. Z resztą od dawna przymierzam się do obejrzenia filmu z Colinem Firthem w roli głównej, a dobrze by było poznać najpierw powieść na podstawie której powstał scenariusz, czyż nie?

"Samotny mężczyzna" to ujmująca opowieść o samotności starszego człowieka, wykładowcy literatury, dla którego przeżycie kolejnego dnia jest zwykłą formalnością. Czynnością powtarzalną, a czasem nawet niewygodną, gdy inni za bardzo chcą wtargnąć w jego intymny świat. Topi się on w marazmie swojego życia i beznadziejności swojej egzystencji. Wbrew krążącym opiniom nie jest to jednak historia traktująca stricte o homoseksualizmie. Jest on tylko kolejnym ogniwem, które sprawia, że inni ludzie nie rozumieją głównego bohatera, odsuwają się od niego. Mężczyzna cierpi bardzo i tęskni za zmarłym partnerem, nie może pogodzić się z jego odejściem, gdyż wraz z tą chwilą stracił dużą cząstkę własnej duszy. Obserwujemy jeden dzień z życia Georga, które wypełnione jest pytaniami "Co by było gdyby...?", "Czy jutro będzie tam samo?".

Opowieść naprawdę porusza. Nie da się jednak ukończyć jej w jeden dzień, choć jest naprawdę krótka. Nie pozwala na to dość wolno postępująca akcja, mnogość dialogów, a miejscami zaś wręcz przeciwnie - wywody psychologiczno-filozoficzne. Niemniej jednak warta jest poświęcenia dwóch wieczorów. Ot tak, by poznać moc dojmującej samotności męczącej człowieka i może, by w przyszłości uniknąć powierzchownej oceny drugiej osoby targanej osobistą tragedią.

4/6

Paula Izquierdo "Kobiety namiętne"

"Kobiety namiętne" to książka, która obiegła już wszystkich moich znajomych, by w końcu dotrzeć do mnie. Nie rozumiałam, dlaczego tak nagle wszyscy się rzucili na dzieło Pauli.
Dopóki nie przeczytałam na odwrocie, że jest to zbiór prawdziwych historii "miłosnych" kobiet od Elżbiety I do Janis Joplin. Zaczyna się interesująco, prawda?