Antyutopijna, steampunkowo-cyberpunkowa, feudalna Japonia. Życie wieśniaków ze wszystkich wiosek z całego kraju wydaje się być pozbawione sensu. Trudzą się oni cały rok, by zebrać plony ryżu, które zapewnią im przetrwanie i względnie godziwe życie, by potem w ciągu jednego dnia stracić prawie wszystko na rzecz atakujących wioski mechanicznych bandytów, którzy przemocą i groźbami zagarniają zboże dla siebie, niszcząc przy tym chaty i porywając kobiety. Ludność jednej z osad, wioski Kanna, postanawia się zbuntować przeciw tak nikczemnemu traktowaniu i wysyła do miasta trójkę śmiałków (Rikichiego, Kirarę i małą Komachi), którzy przyprowadzą do wioski prawdziwych samurajów. Nie będzie to zadanie ani łatwe, ani przyjemne. W zamian za ochronę, śmiałkowie będą mogli zaproponować samurajom tylko i wyłącznie zawsze pełną miskę ryżu. I nic to, że era wojowników minęła, a oni sami w większości stali się bezpańskimi roninami - wielu ich rozbuchana duma nie pozwoli na wojowanie mieczem za tak marną zapłatę. Szczególnie, że po wygranej bitwie na próżno im będzie szukać sławy i bardziej godnego życia, a porywanie się z mieczem na roboty wydaje się walką z wiatrakami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anime. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anime. Pokaż wszystkie posty
Samurai 7 (サムライセブン, Siedmiu Samurajów) reż. Toshifumi Takizawa (na podstawie filmu Akiry Kurosawy)
Dzisiaj recenzja z serii: "Muszę, bo inaczej się uduszę". Samurai 7 było moim pierwszym w pełni świadomym anime, które poleciła mi moja najlepsza przyjaciółka. To właśnie dzięki tej animacji tak bardzo pokochałam "japońskie kreskówki"!
Junjō Romantica / Junjou Romantica (純情ロマンチカ, Pure-Hearted Romance) mangaka: Shungiku Nakamura
Tytuł: Junjō Romantica / Junjou Romantica (純情ロマンチカ, Pure-Hearted Romance)
Ilość epizodów: 12
Czas trwania epizodów: 24 minuty
Rok wydania: 2008
Rodzaj: Serial TV
Gatunek: yaoi, romans, komedia, dramat
Pierwowzór: Manga
Autor: Shungiku Nakamura
Tą recenzją wkraczam na bardzo niebezpieczny grunt, ale nie mogę się powstrzymać. Zakochałam się w Junjou Romantica już trzy lata temu, jednak wciąż i wciąż do tego serialu wracam i zawsze zachwyca mnie on na nowo. Czemu więc wspomniałam, że nie wszystkim tenże opis może się spodobać? Cóż, Junjō Romantica to anime o tematyce yaoi, czyli o pairingu (tutaj - pairingach) boy x boy. A to dość kontrowersyjny temat, mam rację? Cóż, wyszczerzę się jak dziewczyna z anime i ze słodką minką powiem: "Ci co twierdzą, że yaoi jest do bani nie wiedzą co tracą, gdyż ta opowieść jest honto kawaii*!"
Hakuouki Shinsengumi Kitan (薄桜鬼, Thin Cherry Ghost) pierwowzór: gra otome
Dwa tygodnie temu siedziałam sobie spokojnie w domu, ciesząc się i jednocześnie przeklinając w duchu, że przede mną pełne cztery dni wolnego (jako że oczywiście tradycyjnie na jesień musiałam się rozchorować). Cieszyłam się - bo stosik moich książek jest duży, a czas nie jest moim sprzymierzeńcem, a przeklinałam - bo wysoka gorączka pozbawiła mnie możliwości zabawy na Hellconie. Postanowiłam więc podzielić czas na obowiązki i przyjemności - 1 dzień odsypiania z gorączką (gdyż i tak na nic innego nie miałam w tamtej chwili siły), 1 dzień czytania, 2 dni uczenia się. Oczywiście nie muszę dodawać, że moje plany legły w gruzach? Wszystko za sprawą wciągającej "Ja, Diablica" i pewnego intrygującego anime...
Na Hakuouki wpadłam przypadkiem. Przeglądałam sobie nowości na kreskówkach, przeczytałam pierwszy opis. Potem dopełniłam drugim z filmwebu:
"Okres Edo. Historia przedstawiona w anime rozpoczyna się przyjazdem Yokimury Chizuru do Kioto. Dziewczyna w męskim przebraniu szuka zaginionego ojca, który jest lekarzem. Podczas pobytu w Kioto, bohaterka przypadkiem wplątuje się w walkę pomiędzy demonicznie wyglądającymi "Oni" i strzegącymi spokoju w mieście "Shinsengumi". Jako niechciany świadek zostaje schwytana, jednak członkowie Shinsengumi postanawiają oszczędzić jej życie, kiedy okazuje się, że jest córką człowieka, którego także szukają."
Kuroshitsuji & Kuroshitsuji II (黒執事, Czarny Lokaj) mangaka: Yana Toboso
No i oto nadszedł ten dzień. Dzień, w którym stwierdziłam, że opisywanie anime nie będzie złym pomysłem, aczkolwiek pewnie dla Was te notki nie będą za ciekawe, bo większość z Was tych japońskich wytworów nie ogląda. Ja jednak, pochłaniając niektóre, też w jakiś sposób się ukulturalniam ;)
Moja miłość do anime osiągnęła apogeum jakieś trzy lata temu i od tego czasu szukam co ciekawszych pozycji, które mnie zachwycą. Bez wstydu przyznam, że jestem okropną yaoistką i chłonę wszystkie wytwory mangi i anime o tematyce męsko-męskiej, oczywiście posiadając bezsprzecznych faworytów, na przykład JunJou Romantica, Kirepapa, a w przypadku mangi to chociażby Koi Suru Boukun. Co dość rzadsze w przypadku yaoistek - yuri (miłość damsko-damska) też nie pogardzę, jednak tutaj dorobek filmów i komiksów jest dość ubogi. Jeśli jednak kogoś interesują tego typu produkcje, to z anime polecam Strawberry Panic i Kannazuki no Miko. To nie znaczy, że nie oglądam anime o innej tematyce - uwielbiam fantasy, historie z analizą psychologiczną ludzi, czy dramaty.
Anime, o którym chcę napisać jest mieszanką wszystkiego, co kocham w takich produkcjach. Przejdźmy więc do recenzji:
Posiadłość Phantomhive'ów, XIX- wieczna, wiktoriańska Anglia. To tutaj mieszka Ciel, pies na posyłki Jej Królewskiej Mości i spadkobierca firmy produkującej zabawki. Trzynastoletni chłopiec, który nigdy się nie uśmiecha. Budzi zarówno strach, jak i podziw... Jego serce kryje bowiem nienawiść i chęć zemsty na wszystkich odpowiedzialnych za pożar w jego posiadłości i zamordowanie rodziców. On sam z pamiętnej nocy ocalał cudem - w ostatniej chwili przyzwał prosto z piekła demona - Sebastiana Michaelis'a i zawarł z nim pakt - gdy na ziemi nie będzie już nikogo, na kim Phantomhive zechce się zemścić, demon pożre jego duszę. Codziennie jednak Sebastian, w trosce o duszę jak najlepszej jakości, będzie swemu panu służył jako lokaj, bodyguard, kucharz, sprzątaczka... innymi słowy będzie na każde jego zawołanie i zrobi dla niego wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






