Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esprit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esprit. Pokaż wszystkie posty

Tobias Wilk i Agnieszka Płaneta "Mogę schudnąć. Cała prawda o odchudzaniu" Schudłam i ja!

Na początek, z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć, że trafiłam na tę jedyną słuszną, bezpieczną i skuteczną dietę. Jest to najlepszy i najmądrzejszy poradnik, jaki czytałam i nie dam się już nabić w butelkę żadnym głupim dietom.

Powiedzcie mi szczerze - zależy Wam na schudnięciu za wszelką cenę, nie licząc się ze skutkami zdrowotnymi, czy byciu szczuplejszym, zdrowszym, bardziej energicznym? Jeśli to pierwsze, to nie sięgajcie po tę książkę, bo ona promuje ZDROWY tryb życia. 

A teraz przyznajcie mi się do czegoś jeszcze - głodówka, 1000 kcal, Kopenhaska, Dukana, Cambridge, Kwaśniewskiego, Montignaca, Atkinsa, Rozdzielna - które z tych diet stosowaliście? Okazały się skuteczne? 

"Mogę schudnąć. Cała prawda o odchudzaniu" nie tylko obali mity tych dziwnych i często niebezpiecznych dla zdrowia diet (przedstawiając Wam naukowo czemu one na Was nie działają albo wręcz przeciwnie - czemu niektórzy na nich chudną), ale wszczepi w Was bakcyla zdrowego żywienia. 

Oliver Pötzsch "Córka Kata"

Sięgając po "Córkę kata" miałam nadzieję na bardzo dobry kryminał (a może nawet thriller) dziejący się w XVII-wiecznej Bawarii. Tytuł brzmiał szalenie intrygująco, a znaleziona w Internecie informacja, że Oliver Pötzsh jest najprawdziwszym potomkiem rodziny Kuislów - katów, o której pisze tylko podsyciła moje zainteresowanie lekturą. I w ostatecznym rozrachunku książka nie była zła, a jednak trochę się zawiodłam...

W Schongau dochodzi do serii brutalnych morderstw na dzieciach. Każde z nich ma pozostawiony na ciele znak - znak czarownicy. Wszystkie z ofiar na krótko przed śmiercią (lub zaginięciem) były widziane w domu akuszerki Marty. Nic dziwnego więc, że wszyscy podejrzewają ją o konszachty z diabłem i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Wywleczona z domu i upokorzona, Marta zostaje wtrącona do więzienia, w którym czekać będzie na serię tortur przeprowadzoną przez miejscowego kata - Jakuba Kuisla. Ten jednak głęboko wierzy w niewinność kobiety. Postanawia więc przeprowadzić własne śledztwo i znaleźć prawdziwego winowajcę. W tropieniu zabójcy pomaga mu Simon, młodszy lekarz oraz jego córka - Magdalena. To, co odkryją, będzie naprawdę przerażające...

Madeleine Lowe "Przestań całować żaby"

Brakuje Ci koleżanki "dobrej duszy" u boku, która podszepnie Ci bolesną prawdę albo wręcz kopnie Cię w zadek, bo niszczysz sobie życie z beznadziejnym facetem? Nie szukaj jej na siłę, tylko sięgnij po "Przestań całować żaby".

"Większość dziesięciolatków potrafi nałożyć prezer­watywę na banana, ale bardzo niewielu z nich otrzymuje jakąkolwiek cenną radę na temat randek, miłości czy zaangażowania."

Co też kryje się w książce o tak bardzo przyciągającym tytule? Jest to poradnik, swoiste ostrzeżenie przed "zgniłkami", czy też "żabami" (jak ich nazywa sama autorka) - czyli mężczyznami, którzy nie zasługują na nasze uczucia, a których jest... zaskakująco mało. To my po prostu, swoją niską samooceną, doprowadzamy do momentu, w którym na naszej drodze stają tylko tacy adoratorzy. Oprócz tego, Madeleine Lowe na łamach tej książki podpowie nam, jak dobra przyjaciółka, jakich typów osobników płci męskiej mamy się wystrzegać (dzieli je na różne typy: Pan Maminsynek, Pan Tyran, Pan Babiarz, Pan Wycieraczka... i wiele innych), jak ucementować związek, jak się kłócić. Dowiemy się także o związku sposobu w jaki nas wychowano z naszymi oczekiwaniami względem partnera. Słowem - pani Lowe niczym ciocia dobra rada, szepnie nam do ucha luźny przepis na to, by nie skończyć w kolejnym, pozbawionym przyszłości, toksycznym związku. Cennym "smaczkiem" w książce są wypowiedzi znajomych autorki, które opisują swoje przykre doświadczenia z mężczyznami. 

"Kiedy kupujesz nowy samochód albo telewizor, dostajesz cały pakiet instrukcji obsługi. Straszna szkoda, że do ludzi się ich nie dołącza." 

M.P Kozlowsky "Junniper Berry i Tajemnicze Drzewo"

"Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia była psem, a Juniper Berry - jedenastoletnią dziewczynką"

Takim niezwykłym wstępem rozpoczyna się opowieść o dziewczynce, która tęskni za dawnym porządkiem w swoim domu, w którym mama i tata mieli dla niej cierpliwość i czas. Ostatnio bowiem odtrącają córkę, wyżywają się na niej, a co najważniejsze... powoli przestają być sobą. Czy to stres związany z pracą na kolejnym planie filmowym ich tak zmienił? A co, jeśli winę za ich zachowanie ponosi jakaś mroczna, przerażająca siła zaklęta w starym drzewie schowanym głęboko w lesie?

Książka "Juniper Berry i Tajemnicze Drzewo" mnie pochłonęła. Tak, dobrze czytacie - ona mnie. Była na tyle magiczna, że rzuciła na mnie zaklęcie i nie mogłam się ruszyć. Leżałam i czytałam do chwili, w której przewróciłam ostatnią stronę.

Dr Chantal Tse "Kuchnia antyrakowa"

Pamiętacie słynne powiedzenie "Jesteś tym, co jesz?". Okazuje się, że nie jest to tylko zwykły, pozbawiony sensu cytat. Według Dr Chantal Tse 90-95% przypadków zachorowań na raka powodują czynniki środowiskowe, w tym także duży odsetek (30-35%) złych zwyczajów żywieniowych. Zatrważające, prawda? Zewsząd słyszy się o tej straszliwej chorobie i coraz więcej ludzi próbuje się przed nią ustrzec. Jak? Najpierw trzeba poznać czynniki, które wpływają na tworzenie się komórek rakowych. Ta książka przybliży nam jeden z nich - mianowicie problem odpowiedniego odżywiania.

Media uczą nas o zaletach prowadzenia zdrowego trybu życia już nie od dziś. Skupiają się jednak tylko na aspektach zbijania zbędnych kilogramów i "odrośnięciu" od fotela w biurze. Co Wy na to, jeśli powiem Wam, że przestrzeganie podstawowych zasad piramidy żywieniowej i odrobina ruchu to także początek profilaktyki antyrakowej? Nikt nie zagwarantuje Wam oczywiście, że jedząc odpowiednie produkty uchronicie się przed nowotworem. Jednak, czy zmniejszenie ryzyka jego wystąpienia nie jest już jakimś postępem?

Cecilia Randall "Hyperversum"

Gdy czytałam liczne recenzje tej książki na blogach, nie byłam całkowicie przekonania co do jej wartości. Bałam się, że historia w niej zawarta mnie przerośnie, a fabuła okaże się nudna i wtórna. Szczególnie, że ten tom jest niesamowicie gruby - liczy sobie 750 stron. Jednak, gdy wydawnictwo Esprit zaproponowało mi tę pozycję, postanowiłam się przełamać. I to była dobra decyzja.

Szóstka przyjaciół - Daniel, Ian, Jodie, Martin, Donna i Carl w wyniku awarii systemu podczas gry w Hyperversum przenoszą się do XIII-wiecznej Francji. Na samym początku są przekonani, że dalej znajdują się w samym środku rozgrywki RPG, gdy nagle zdają sobie sprawę, że nie mogą z niej wrócić. A co najważniejsze - że czekają na nich niebezpieczeństwa, a tym razem mają tylko jedno życie. Jeśli nie przystosują się natychmiast do średniowiecznych warunków - zginą. A to pogrzebie ich szanse na bezpieczny powrót do domu.