Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty

Mary Kubica "Zajmę się tobą"

Robi się zimno, więc naturalnie, jak co roku, mam zwiększoną chrapkę na thrillery. Wiecie, thriller to idealny gatunek, który potrafi przekonać, że nie ma sensu wyściubać nosa spod kocyka. Dobra herbatka, ciasteczko i coś do przykrycia - popołudnie idealne! 

"Zajmę się tobą" wydawała się lekturą idealną. Spodziewałam się obiecanego "zawrotnego roller-coastera" i miałam nadzieję, że zaspokoję swój głód na coś bardziej poruszającego. Niestety mocno się zawiodłam. 

"Zajmę się tobą" opowiada historię Heidi. Kobiety, której ogromna empatia i zrozumienie dla drugiego człowieka powoduje, że nie przejdzie obok niczyjej krzywdy obojętnie. Tak też się dzieje w przypadku Willow - młodej, bezdomnej dziewczyny z dzieckiem. Heidi niewiele myśląc zaprasza ją pod swój dach i oferuje wsparcie. Bohaterka zapomina jednak o tym, że każdy może ukrywać mroczną przeszłość...

Serial: How To Get Away With Murder / Sposób na morderstwo (2014)

Szukaliście serialu, który nie będzie powielał schematów, który będzie świeży, fascynujący i zaskakujący przez KAŻDĄ minutę swojego czasu antenowego? Możecie przestać szukać, bo właśnie go znaleźliście. How To Get Away With Murder dosłownie spadł mi z nieba. Byłam już znudzona kolejnymi słabymi odcinkami seriali, które właśnie oglądałam. Miałam ochotę na coś, na co będę czekać z wytęsknieniem. Czego nie będę mogła i chciała przegapić. HTGAWM to serial właściwie idealny. Ale od początku:

How To Get Away With Murder to historia Annalise Keating. Prawniczki, która prowadzi swoją własną prywatną firmę i jednocześnie - Pani Profesor, która uczy prawa na renomowanej uczelni. Na tym właśnie Uniwersytecie co roku wybiera sobie 5 najwybitniejszych studentów, którzy będą jej pomagać w wygrywaniu spraw karnych swoich klientów. W krótkim czasie Annalise znajduje na te zaszczytne miejsca Wesa, Connora, Ashera, Michaelę i Laurel, którzy pokazali jej, że zrobią wszystko, żeby wygrać. Ich pierwszą wspólną sprawą będzie morderstwo studentki na kampusie, które w krótkim czasie będzie osią tego serialu i będzie się przewijać przez każdy jego odcinek. Oprócz tego, w każdym epizodzie Annalise i jej podopieczni będą starali się wygrać sprawę karną nowego klienta oraz pojawią się... flashbacki z nocy morderstwa. Jakiego morderstwa? No cóż, Annalise nie bez powodu nazwała swój przedmiot akademicki "How To Get Away With Murder" - naszej piątce studentów bardzo się on przyda! Więcej możecie zobaczyć w tym trailerze serialu:

Kelly Creagh "Nevermore. Cienie"

"Mów, Proroku z piekła rodem! Czyś jest bies, czy bestia z dziobem,
Czy Kusiciel, czy kurzawa śle cię tutaj na mój próg
- O! Sterany, lecz nietknięty! - na bezludny ląd zaklęty,
Na ten dom mój grozą zdjęty - mów mi prawdę, błagam, mów:
Czy jest balsam w Gileadzie, abym ją zapomnieć mógł?"
"Nevermore!", zakracze Kruk.
"Nevermore. Cienie" to już druga część cyklu o miłości cheerleaderki i gota, przyprawiana obficie mroczną atmosferą z wierszy Edgara Allana Poego.
Isobel, oddzielona od swojego ukochanego, który egzystuje uwięziony gdzieś w świecie snów, postanawia zrobić wszystko, by go uratować. Niestety, potrzebuje pomocy, a ją może otrzymać tylko od jednej osoby - Reynoldsa, przyjaciela Poego, który rok w rok, 19 stycznia, pojawia się na cmentarzu i składa trzy czerwone róże na grobie poety. Reynoldsa, który niedawno ją okłamał... Wraz ze swoją przyjaciółką Gwen, Isobel knuje intrygę, która pozwoli jej wyjechać do Baltimore. Żeby jednak uzyskać zgodę na wyjazd i odwiedzenie grobu Poego (oficjalna wersja brzmi - zwiedzić college), Isobel musi zachowywać się jak przykładna córka i uczennica, jednak nie będzie to proste. Jej sny nawiedzają Noki, a po piętach depcze niebezpieczna kobieta. W takich okolicznościach bardzo trudno jest zachowywać pozory. Ale przecież raz danego słowa nie powinno się łamać, a Varen musi zostać ocalony...

Yrsa Sigurðardóttir "Pamiętam Cię"

Opis na tyle okładki i obietnica, że będę się bać, przyciągnęły mnie do tej książki jak magnes. Horrory to dla mnie dość dziewicze rejony literatury, gdyż do tej pory poznałam się tylko na pisarstwie Kinga. Czemu by więc nie spróbować czegoś nowego? Szczególnie, że o Yrsie słyszałam już wcześniej, a skandynawskich kryminałów TAKŻE jeszcze nie czytałam.  

"Pamiętam Cię" to dwie równoległe historie, które w pewnym momencie splatają się w całość. Na początku zostajemy świadkami przyjazdu trójki przyjaciół na północ Islandii, do całkowicie opuszczonej osady. Chcą oni odnowić niedawno kupioną ruderę i zrobić z niej pensjonat, który Gardarowi i Karin może zapewnić wyjście z długów. Lif natomiast dołącza do tej dwójki dlatego, że to właśnie jej zmarły mąż, Einar, nabył tę posiadłość. Przyjaciele już od momentu zejścia na ląd czują się nieswojo, a odnalezienie właściwego domu i pozostawanie w nim na noc potęguje tylko to uczucie. W osadzie jest ciemno, zimno, nieswojo... W dodatku żadne z nich nie jest przekonane, że jest ona rzeczywiście opuszczona - skrzypiąca podłoga i poprzestawiane lub przyniesione z zewnątrz przedmioty na parterze posiadłości świadczą o tym, że jakiś mieszkaniec robi sobie z nich żarty. Dziwne tylko jest to, że do tej pory pozostaje niezauważony i nienaturalnie szybki...

W tym samym czasie, po drugiej stronie wyspy, ktoś zupełnie zdemolował przedszkole i powypisywał dziwne słowa na ścianach. Na miejsce zdarzenia wezwany zostaje Frejr, psycholog, który pracuje w pobliskim szpitalu. Przeprowadził się do miasteczka niedawno, kilka lat po zaginięciu swojego małego synka. Gdy po jakimś czasie wspomina o tym niecodziennym akcie wandalizmu jednemu ze swoich pacjentów, ten, niespodziewanie, przypomina sobie identyczne zajście kilka lat temu. Zajście, które również poprzedziło zaginięcie chłopca...

Serial: LOST/Zagubieni (2004). Spoilery! (zaznaczone kursywą).

Myślę, że tytuł (a i zapewne nie tylko) tego serialu każdemu obił się o uszy. LOST stał się istnym fenomenem, siłą napędową dla przemysłu serialowego. Od momentu pojawienia się Zagubionych na ekranach telewizorów widzów na całym świecie, ilość produkcji telewizyjnych wzrosła parokrotnie, bo - nagle - kręcenie seriali zaczęło się opłacać.

Rok 2004 (w Polsce 2005). Emisja pierwszego pilotażowego odcinka. Promocja i oryginalny pomysł na fabułę przyciągają do telewizorów tysiące widzów. Oto, w ich telewizorach, pojawia się serial, który trzyma w napięciu już od pierwszej minuty... I będzie trzymał nadal, przez kolejne 6 lat.

22 września 2004 roku na tajemniczej wyspie na Pacyfiku rozbija się samolot linii Oceanic 815 lecący z Sydney do Los Angeles. 48 pasażerów cudem uchodzi z życiem i rozbija obóz na plaży czekając na ocalenie. Nadzieje na ratunek maleją jednak z każdym dniem - przed rozbiciem samolot oddalił się znacząco ze wcześniej zaplanowanego kursu... Jakby tego było mało, rozbitkowie odkrywają wkrótce, że na wyspie nie są sami. W dżungli słychać szepty innych ludzi, a w głębi lądu grasuje dzikie zwierzę. Od teraz, 48 ocalałych pasażerów, będzie musiało stawić czoło wielu niepokojącym, tajemniczym i niebezpiecznym zjawiskom na wyspie. I, oczywiście, odnaleźć drogę do domu.

Jim Butcher "Front Burzowy"

W chwili, gdy dostałam "Front Burzowy" kończyłam "Sprawę Rembrandta" Silvy. I chyba po raz pierwszy to mnie wcale nie zniechęciło, żeby natychmiast po odpakowaniu przesyłki zagłębić się w lekturze kolejnej książki, nie skończywszy jeszcze poprzedniej. Tak bardzo nie mogłam doczekać się momentu, w którym poznam świat Harrego Dresdena. A ten pochłonął mnie całkowicie!

Ubogi mag mieszkający w Chicago nie ma łatwego życia. Jego nazwisko figuruje w książce telefonicznej pod hasłem "usługi", częściej jednak dostaje infantylne telefony niż prawdziwe zlecenia. Na szczęście Harremu Dresdenowi zaufała policja (dzięki temu nie przymiera głodem i nie mieszka na ulicy), która prosi go o porady w zakresie zjawisk paranormalnych (oczywiście w dochodzeniówce prawie wszyscy patrzą na Harrego jak na wariata - milczą jednak, zgromieni wzrokiem porucznik Karrin Murphy, która go zatrudnia). I tak, pewnego dnia, zostaje wezwany na miejsce zbrodni. Została ona popełniona ze szczególnym okrucieństwem - dwojgu kochankom serca dosłownie eksplodowały. Tak po prostu - same z siebie. W mieszkaniu nie widać śladów walki, para nie została postrzelona... Dresden od razu domyśla się, że w tym morderstwie maczał palce niesamowicie silny mag, prawdziwą sztuką jest bowiem popełnienie takiego czynu na odległość, nie brudząc sobie przy tym rąk. Mężczyzna natychmiast zaczyna śledztwo na własną rękę, a komuś zaczyna to bardzo przeszkadzać. Odtąd Harry Dresden znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. I to podwójnym, bo oprócz mordercy kochanków ściga go także jego mroczna przeszłość...

Serial: El Barco/Statek (2011)

El Barco/Statek (2011) Gatunek: Dramat, Przygodowy, Sci-Fi

El Barco jest kolejnym serialem, który wyszedł spod skrzydeł hiszpańskiej telewizji Antena 3. El Internado zdobył u mnie wysokie noty (recenzja), nie mogłam więc nie zacząć oglądać jego "bękarta"*.

Pół dnia przed tragedią w Genewie - katastrofą akceleratora cząstek - na statek "Gwiazda Polarna" wsiada kilkudziesięciu uczniów, którzy mają się uczyć marynarskiego fachu pod okiem swoich instruktorów. Nie mają pojęcia, że dosłownie za kilka godzin rozpęta się burza, po której najprawdopodobniej zostaną ostatnimi żywymi ludźmi na Ziemi. Julia Wilson, naukowiec który znajduje się na statku, w krótkim czasie zdobywa zdjęcie satelity, na którym widać wyraźnie, że jedna z półkul na Ziemi została całkowicie zalana wodą. Istnieją natomiast pewne przypuszczenia związane z niesfotografowaną półkulą - bardzo możliwe, że jeszcze gdzieś na planecie znajduje się ląd... 

Moje ulubione seriale ("Gossip Girl", "El Barco", "Pretty Little Liars", "Misfits", "Glee", "The Vampire Diaries")

Do zabawy zostałam zaproszona przez Beatriz, o czym oczywiście w natłoku zajęć zupełnie zapomniałam (przepraszam).


ZASADY ZABAWY:
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.

Mnie to aż wstyd się przyznawać ile tego wszystkiego oglądam... Seriale stały się u mnie codzienną rozrywką, dokładnie tak, jak książki. Jak przychodzę z uczelni i jest to akurat dzień po premierze odcinka, to siadam wygodnie przed komputerem, jem obiad i oglądam.

A które seriale darzę największą sympatią?

M.P Kozlowsky "Junniper Berry i Tajemnicze Drzewo"

"Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia była psem, a Juniper Berry - jedenastoletnią dziewczynką"

Takim niezwykłym wstępem rozpoczyna się opowieść o dziewczynce, która tęskni za dawnym porządkiem w swoim domu, w którym mama i tata mieli dla niej cierpliwość i czas. Ostatnio bowiem odtrącają córkę, wyżywają się na niej, a co najważniejsze... powoli przestają być sobą. Czy to stres związany z pracą na kolejnym planie filmowym ich tak zmienił? A co, jeśli winę za ich zachowanie ponosi jakaś mroczna, przerażająca siła zaklęta w starym drzewie schowanym głęboko w lesie?

Książka "Juniper Berry i Tajemnicze Drzewo" mnie pochłonęła. Tak, dobrze czytacie - ona mnie. Była na tyle magiczna, że rzuciła na mnie zaklęcie i nie mogłam się ruszyć. Leżałam i czytałam do chwili, w której przewróciłam ostatnią stronę.

José Carlos Somoza "Przynęta"

Taczka thrillera kryminalnego, garść psychologii, łyżka charyzmatycznej bohaterki i szczypta Szekspira - kto mówił, że to się nie uda?

Diana Blanco jest niebezpieczna, o wiele potężniejsza od naładowanego pistoletu. Jest przynętą - tajną bronią madryckiej policji. Została wyszkolona do manipulacji ludzkim mózgiem, ściślej mówiąc - ludzkimi uczuciami. Razem z kolegami i koleżankami po fachu poluje na psychopatów, gwałcicieli i morderców. Tym razem przyjdzie zmierzyć im się z prawdziwym mistrzem w swoim "fachu" - "Widzem", który potrafi zatrzeć po swoich zbrodniach dosłownie wszystkie ślady, w tym także dobór ofiar, przez co staje się kryminalistą niemalże doskonałym. Tylko Diana byłaby w stanie go wytropić i unieszkodliwić, gdyby nie fakt, że ów przestępca zdecydowanie bardziej interesuje się jej młodszą siostrą Verą...

Pamiętacie, co powiedział Szekspir?

"Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają"

Każdy w całym swoim życiu przywdziewa wiele masek po to, by w określony sposób oddziaływać na ludzi - stać się poważniejszym, seksowniejszym, groźniejszym, przekonać do swojego zdania... Somoza w swojej powieści stworzył oddział przynęt - ludzi specjalnie wyszkolonych do odgrywania różnych masek. Nie byle jakich jednak - wziętych prosto z dzieł Szekspira. Każdy bohater z jego dramatów ma inny charakter, inny pogląd na świat. Inny... psynom. Według kryteriów szekspirowskich przynęty określają psynom ofiary i swoimi ruchami, tembrem głosu, mimiką starają się dać jej to, czego pożąda najbardziej, a potem wykorzystać - unicestwić, zmusić do określonego działania. Każdy ma bowiem swoją filię - coś, co w innych pociąga nas najbardziej. Niestety, zdaje się, że Widz się nią nie kieruje, bądź jego filia nie została jeszcze odkryta. Czy Biance uda się go odnaleźć i powstrzymać, a przede wszystkim uchronić siostrę przed niebezpieczeństwem?

Kelly Creagh "Nevermore. Kruk"

"A kruk rzecze: – Nigdy już!"
Cheerleaderka i Got, którzy na początku nie pałali do siebie sympatią, zostają wplątani w śmiertelne niebezpieczeństwo. A to wszystko za sprawą szkolnego wypracowania na temat Edgara Alana Poego i tajemniczej natury chłopaka. Brzmi głupio? Ale za to jak smakuje...

Isobel to cheerleaderka, jedna z najsławniejszych dziewczyn w szkole, która spotyka się z Bradem - gwiazdą drużyny futbolowej. Jednak, wbrew pozorom, daleko jej do stereotypowej głupiutkiej tancereczki, jakie możemy widywać w licznych amerykańskich produkcjach.

Varen to wiecznie milczący, zagubiony i żyjący w swoim świecie chłopak, który ubiera się w gotyckim stylu. Chodzi wszędzie ze swoim (zapisanym pięknym fioletowym pismem) czarnym notatnikiem i siedzi w ostatniej ławce, w najdalszym kącie. Tak jakby chciał odciąć się od otaczającej go rzeczywistości.

Można by rzec, że Isobel i Varena dzieli ogromna przepaść, że nigdy w życiu nie zamienią ze sobą słowa. Wszystko zmienia przydzielone im zadanie - mają zrobić prezentację na temat poety z epoki romantyzmu. Wybór pada na Edgara Alana Poego. Od tej chwili historia owego pisarza oraz chwila, gdy Varen zapisuje swój numer telefonu na drżącej ręce dziewczyny, zmienią życia obojga już na zawsze.

Antoinette van Heugten "Dotknąć prawdy"

Gdy połykałam pierwsze rozdziały tej książki, nie byłam do końca przekonana, czy jest to lektura dla mnie. Co prawda z zespołem Aspergera miałam już do czynienia w moim życiu i to głównie z tego powodu właśnie wybrałam ową pozycję do recenzji, jednakże cały czas gdzieś w moim umyśle pojawiała się lampka "Będzie wiać nudą i patosem, uważaj!". Teraz wiem jedno - następnym razem zduszę w zarodku ostrzegawcze sygnały mojego mózgu - książka okazała się rewelacyjna.

Szesnastoletni Max Parkman cierpi na zespół Aspergera. Poza tym sięga po narkotyki i coraz częściej staje się agresywny. Jego matka, nowojorska prawniczka Danielle, chce dla swojego syna jak najlepiej. Dba o niego, prowadzi do kolejnych lekarzy... Jednak żadne kuracje nie przynoszą efektów, a Max zaczyna przejawiać skłonności samobójcze. Kobieta, nie widząc już innego wyjścia, godzi się na umieszczenie syna w zakładzie psychiatrycznym w Maintland. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że bezwiednie naraziła siebie i syna na śmiertelne niebezpieczeństwo. Stan chłopca na oddziale zamkniętym pogarsza się z dnia na dzień. Do tego Danielle odkrywa, że na młodym pacjencie zostają wypróbowywane silne środki psychotropowe i że jest on na noc przywiązywany do łóżka. Nie przypuszcza, że pewnego dnia zastanie go w kałuży krwi, która należała do innego pacjenta Maintland, z narzędziem zbrodni w ręku. Parkman nie wierzy, że jej syn byłby w stanie kogokolwiek zamordować i od tej chwili postanawia zrobić wszystko, co leży w ludzkiej mocy, by nie dopuścić do skazania swojego chłopca za morderstwo.

Noc oscarowa, czyli "Incepcja", "Jak zostać królem", "Fighter" i "Czarny łabędź".

Dzięki niesłychanemu szczęściu w losowaniach miałam okazję na początku moich wakacji iść zupełnie za darmo na Oscarową Noc Filmową do Bałtyku w Łodzi. I chociaż widziałam już dwa z wyświetlanych filmów, bawiłam się świetnie. 



Inception / Incepcja (2010) reż. Christopher Nolan

Tak, wiem. O tym filmie pisałam tu już wcześniej. Postanowiłam jednak do niego wrócić. Dlaczego? Bo po czwartym podejściu do filmu, on dalej mnie zaskakuje, wciąga w swoją akcję, a to nie zdarza się często! Mogę otwarcie przyznać, że uważam się za szczęściarę, bo Incepcja nigdzie tak dobrze się nie prezentuje jak na dużym ekranie, a ja miałam okazję ją na nim zobaczyć dwa razy. Wcześniej nie dostrzegłam wspaniałego montażu, dużej roli muzyki (czemu Zimmer ma na swoim koncie DOPIERO jednego Oscara, podczas gdy naprawdę tworzy rewelacyjne ścieżki dźwiękowe?) i tylu wspaniałych scen. Obraz dostał Oscara za dźwięk, jego montaż, zdjęcia oraz efekty specjalne. Przyznam, że moment walki w hotelu bez grawitacji raz jeszcze zawładnął moim sercem. Podobnie jak samochód wpadający do wody w spowolnionym tempie. Scenariusz różni się znacząco od tych, który już powstały, jest świeży, co wpływa znacząco na odbiór całego obrazu. Nie porównujemy go do innych filmów z gatunku, nie ganimy scenarzysty za powtarzanie utartych scen. Ellen Page, grająca Ariadne, ewoluuje jako aktor. Czekam ze zniecierpliwieniem na kolejne produkcje z nią w roli głównej. Na DiCaprio patrzyłam dotychczas jak na "blondasa z Titanica", tak więc dobrze było zmienić do niego stosunek. Do "Incepcji" mogę wracać co jakiś czas i tak zapewne będę robić do momentu, aż całkowicie mi się nie znudzi. To ponadprzeciętny film akcji ze świetnym scenariuszem i realizacją. Jak ktoś jeszcze go nie oglądał, polecam serdecznie.

8/10

Serial: El Internado/Internat

Uwaga, jeśli na dźwięk słowa "hiszpański serial" widzisz oczami wyobraźni brazylijską telenowelę, to śpieszę donieść, że jesteś w ogromnym błędzie!

Przepadłam. Zostałam pokonana Oddałam trochę mojego serca nowym hiszpańskim serialom puszczanym na Antena3... Nie muszę mówić chyba jaka była moja reakcja, gdy przyjaciel zaproponował mi oglądanie hiszpańskiego serialu? Muszę? No dobrze, wyglądała ona następująco:

"Hahaha, kochany, jeśli myślisz, że ja jestem z tego gatunku człowieka, który lubuje się w serialach typu 'Moda na sukces', to jesteś w błędzie. I nie męcz mnie więcej."

Nie posłuchał mnie. Jojczył i jojczył, wepchnął mi pen drive'a do torebki i zagroził karą śmierci, jeśli nie obejrzę. No to obejrzałam. I przepadłam zupełnie po trzecim odcinku.

El Internado to historia grupki przyjaciół uczącej się w elitarnym internacie "Czarna Laguna". Jest on położony z dala od miasta, otoczony lasem. W szkole panuje bezwzględna dyscyplina, posłuszeństwo ponad wszystko i zakaz wychodzenia poza mury szkoły. Nic więc dziwnego, że nastolatki szukają każdej okazji, by nagiąć trochę reguły... Jeden z ich profesorów, który często przebywa w pobliskim lesie, dokonuje przerażającego odkrycia - kilka lat temu ktoś zakopał w nim zwłoki kilkorga uczniów, którym dzieli się ze swoimi podopiecznymi. Jednak ktoś, lub coś bardzo nie chce, by prawda wyszła na jaw. I tak oto grupa ciekawskich nastolatków zostaje narażona na śmiertelne niebezpieczeństwo...